O autorze
Kuba Rzeźniczak - Piłkarz Legii Warszawa i reprezentant Polski. W swoim piłkarskim CV mam mistrzostwo Polski w sezonie 2005/2006, a także dwukrotne wicemistrzostwo kraju. Z Legią zdobyłem także trzy Puchary Polski i Superpuchar Ekstraklasy. W Warszawie mieszkam od dziewięciu lat. Zagrałem prawie 200 meczów w ekstraklasie. Chcę tu pisać o moich emocjach. I nie zawsze będą one związane z tym, co najbardziej kocham – piłką nożną

W końcu będzie doping. TEGO właśnie nam brakowało

Do startu rundy wiosennej pozostały już tylko godziny! Od samego początku tego roku nie mogłem doczekać się tego dnia, a teraz czekam jeszcze bardziej – na powrót na boisko po kontuzji. Mimo urazu czuję jednak wielki entuzjazm. Pewnie nie tylko ja, ale i kibice. A wszystko za sprawą działań prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego.

Legia została bardzo poważnie wzmocniona i to w każdej formacji. Rozpoczynając od ukraińskiego bramkarza Berezowskiego, idąc przez Brzyskiego, Jodłowca, Bereszyńskiego i na napastniku Dwaliszwilim kończąc. Zagadką jest dla mnie golkiper z Ukrainy, ale zapytałem o niego Dicksona Choto i ten powiedział, że Igor na zgrupowaniu w Hiszpanii prezentował się bardzo dobrze. Dixi twierdzi, że bardzo dobrze gra nie tylko rękami, ale także nogami.

Myślę że każdy kibic śledzący rozgrywki T-Mobile Ekstraklasy wie, jaki potencjał drzemie w nowych zawodnikach naszego klubu. Brzyski już nie jednokrotnie zdobywał bramki z rzutów wolnych; miał też sporo asyst, bo dośrodkowania ma najwyższej jakości. O Jodłowcu wiele mówić nie trzeba, bo wiemy, kto strzelił nam bramkę w ostatnim meczu ligowym zeszłej rundy.

Bereszyński to pewna zagadka, ale przecież to bardzo młody chłopak, który jest reprezentantem naszej młodzieżówki. Dwaliszwili…? Hmmm, nigdy nie lubiłem grać przeciwko niemu. Strasznie pracowity, silny, wybiegany, dobry technicznie i skuteczny – w ostatniej rundzie dla Polonii strzelił siedem bramek. Niezły wynik.

Dodatkowo przedłużono kontrakty z młodymi zawodnikami. Widziałem jak się uśmiechali, kiedy po konferencji prasowej przyszli z nowymi umowami. To dla nich dodatkowy bodziec, by grać jeszcze lepiej i forma docenienia ich ciężkiej pracy. Kolejna super sprawa, z której my, jako drużyna, cieszymy się chyba najbardziej, to koniec protestu kibiców. Na Ł3 wraca doping! Nie byle jaki, bo TEGO dopingu bardzo nam brakowało.

Okres przygotowawczy napawa optymizmem: tylko jedna porażka w dziesięciu spotkaniach towarzyskich. Na pewno szkoda urazów Choto i Efira, a także mojego, bo na pewno wzmocnilibyśmy rywalizację w kadrze. No, ale urazy to też część futbolu. Ja już pomału zaczynam biegać. Jestem dobrej myśli, zresztą, zawsze byłem zdrowy jak koń, więc mam nadzieję, że do gry wrócę szybciej, niż przewidywano.

W tym miesiącu miała miejsce jeszcze jedna, bardzo fajna uroczystość, a mianowicie mianowanie Pana Lucjana Brychczego „Honorowym Prezesem Klubu”. Pan Lucjan, to wielka postać, a trenowanie pod jego okiem, to naprawdę duże wyróżnienie. Oby to kolejne 5 miesięcy było naładowane tak pozytywnymi emocjami. Liga rusza! Do biegu, gotowi, start!:-)
Trwa ładowanie komentarzy...